Powrót

Po wielkiej niespodziance nadszedł czas na powrót.

I tak 2 osoby i Alex.

Bagaże: Plecak duży, plecak średni, plecak mały, wielka ciężka torba wypakowana domową świąteczną wyprawką <mięsko, pierogi, bigos i inne cuda>, siatka jedna, druga i nawet trzecia się znalazła. 

Alex musiał dostać się do Suwałk, kupił więc bilet na autobus rejsowy z Białegostoku z możliwością zmiany miejsca startowego. Niby wszystko fajnie ale tuż przed wyjazdem okazało się, że zmiana nie jest możliwa.
Na PKS oczywiście miejsc nie było, więc nie pozostało nic innego jak tylko wsiąść w samochód i gnać ile sił, pomimo, że spać się chciało nieziemsko!


Wadą firmy Ecolines jest niestety często niesympatyczna obsługa! Tak było tym razem, ale udało się w końcu Alexowi zalłdować do autobusu relacji Białegostok - Marianpole.

Zostało 19h do Moskwy! Po drodze granica, a tam Pani z 15-oma walizkami!!! Jak ona to dotargała Alex nie mam pojęcia;) Ku Alexa radości, a Pani nieszczęściu została ona na granicy, dzięki czemu  warunki "lokalowe" Alexa się poprawiły. 

Z lekkim opóźnieniem w Moskwie jesteśmy około południa w sobotę. Jeszcze tylko godzina w metrze, 30 minut spacerem do akademika (oczywiście z bagażem) oraz 30 minut formalności żeby wejść do naszego Hiltona w postaci 14-sto piętrowego akademika. 
Windą na górę zostawić bagaże i biegiem z akademika i na wigilie.

Wigilia 4 osoby. W repertuarze bigosik, pierożki <mamowej roboty>, barszczyk, ryba po grecku i rosyjskie wino! Nawet prezenty były: Alex został posiadaczem oryginalnych zakupionych w Indii kadzidełek i czekolady ale czuje, ze ktoś inny ją zje;p 


Alex zapomniałam jeszcze dodać, że zdążył jeszcze sprawdzić jak się miewa Plac Czerwony. A miewa się jak zawsze dobrze.

 



Oto prezentowany już wcześniej GUM. Tym razem w wieczornej odsłonie.

Lodowisko na Placu Czerwonym.





W Moskwie jest dużooooooooo śniegu. Na placu Czerwonym nie ma go praktycznie wcale! Słowo odśnieżanie w tym mieście nabiera zupełnie innego znaczenia. Drogowcy w Polsce powinni tu przyjechać na szkolenie ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Okiem Alexa - rodzinne podróżowanie , Blogger