Zimowy widok na VVC, Moskwa

Na początek poranny grudniowy widok zza okna. Godzina 9.40, a na dworzu dopiero się przejaśnia. 




Okolice Instytutu im Puszkina.







VVC czyli Rosyjskie Centrum Wystawowe. Stacja Metra VDNX, obok muzeum kosmonautyki i muzeum epoki lodowcowej. 







Alexa dopadła frustracja w związku z działaniem rosyjskiej poczty. Osoba A idzie na pocztę w Gdańsku, wysyła list do Moskwy otrzymując informację, że za 4 dni powinien być na miejscu. Także Alex po tygodniu oczekiwania zaczął codziennie dowiadywać się w akademikowym centrum dowodzenia czy przypadkiem owy list już nie doszedł i tak przez 3 tygodnie! Zaniepokojony Alex poszedł na pocztę dopytać się czy może nie leży tam sobie i nie śmieje się. Niestety nie .. Pani z okienka na poczcie poinformowała z uśmiechem, że z Polski zwykle lit idzie około miesiąca.
Wnioski: 4 dni to pewnie idzie do granicy rosyjskiej, a  miesiąc pewnie od granicy do Moskwy. Biorąc pod uwagę okres świąteczny ciekawe czy dojdzie do końca stycznia?

3 komentarze:

  1. ooo, macie śnieg :D U nas, w kraju z promocji, sniegu w tym roku nie dowieźli ;)
    Pocztarosyjska widzę goni naszą, oj goni :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam za zimą nie tęsknię. Mam nadzieję, że w tym roku nie da nam popalić. Apropos poczty, to moja kuzynka wysłała z Turcji w lipcu pocztówkę do mojej ciotki i doszło na święta (po 7-miu miesiącach). Lepiej przekieruj już na poczcie skrzynkę do Gdańska :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też wysyłałam kilka kartek i co ciekawe niezależnie od miejsca przeznaczenia znaczek kosztował tyle samo, także podejrzewam, że do Afryki dojdzie na przyszłe święta!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okiem Alexa - rodzinne podróżowanie , Blogger