Władimir i Suzdal, Rosja

Po 11 dniach okrężnej drogi do domu Alex na miejscu! Oczywiście podróż nie obyła się bez niespodzianek i przygód, ale zacznijmy od początku.

Władimir i Suzdal to kolejne dwa miasta wchodzące w skład Zołotovo Kolca.

Z Moskwy do Władimira można dojechać miedzy innymi autobusem, ten właśnie środek transportu wybrał Alex.

Odjeżdżają one z dworca autobusowego obok stacji metra щелковская/siełkowskaja czyli ostatniej stacji metra ciemno niebieskiej linii.

176 kilometrów od Moskwy, więc czas przejazdu koło 3,5h. Koszt w jedną stronę około 320 rubli.


Tuż po wyjściu z dworca autobusowego naszym oczom ukazała się:



Pociągiem też można dojechać, niestety elektrićka która pokonuję trasę w nieco ponad 2h jeździ tylko raz dziennie o 18.00.
Samo miasto bardzo ładne. Można się tu wybrać nawet po prostu na spacer ;)

Ogromna cerkiew. W środku jak zawsze niesamowity zapach i doskonałe miejsce na ogrzanie się w mroźne dni.


.
Dawniej była to brama wjazdowa do miasta, teraz jednak ze względu na rozwój miasta znajduję się ona w samym centrum.





Było naprawdę zimno!



Z tego co udało się dowiedzieć Alexowi, to w starej części miasta nadal są budynki, w których mieszkają ludzie bez dostępu do bieżącej wody.



Podczas zwiedzania przy jednej z cerkwi trafiliśmy na "mini koncert". Wybiła pełna godzina i Pan pociągając za sznureczki grał na dzwonach!








Oto jak wyglądało picie po kilku minutach przebywania na dworze. Zamarzło w trybie ekspresowym. Zresztą Alexowi notorycznie zamarzały włosy także Alex nieco obawiał się czy fryzura nie nabierze nowego charakteru bez wizyty u fryzjera.



Jak to mówią potrzeba matką wynalazku. Siedząc w McDonald Alex stworzył kubek z uszkiem. Wykorzystując do tego plastikowe mieszadełko..Mogli by kupić ten pomysł od Alexa bo piję się wygodniej ;p





Zmarznięty na kość Alex udał się spać, by następnego dnia rano wyruszyć do Suzdalu, gdzie było jeszcze zimniej!

Dojechać można bez problemu autobusem za około 66 rubli. "Dworzec" autobusowy w Suzdalu znajduję się 3 km od centrum. Zresztą dworzec to dość huczne określenie, bo są to 2 kontenery. 
Co ciekawe aby dojechać do centrum Alex nie musiał nawet wysiadać z autobusu. Pan kierowca wstał zmienił czapkę i przeszedł się po autobusie celem sprzedania biletów za 13 rubli na autobus miejski.  Także po około 50 minutach byliśmy w Suzdalu, który jest zdecydowanie mniejszy od pozostałych miejscowości Zołotovo Kolca lecz niezwykle urokliwy. 



Taki oto "bałwanek" znajdował się przed muzeum sztuki drewnianej. Jak na oko Alexa był to po prostu skansen.


Cerkwi jest tutaj mnóstwo. Niestety z uwagi na aurę temperaturową większość z nich była zamknięta.





W Suzdalu jest mnóstwo małych kawiarni i restauracji. Podobno najlepiej udać się do tych gdzie serwowana jest tradycyjna kuchnia. Plotka również głosi, że im tańsze miejsce tym lepiej karmią. Alex skusił się tylko na ciepłe bułki z różnymi nadzieniami (kapustą, jajkiem, mięsem, ryżem i mięsem itp) po przystępnej cenie od 1 do 19 rubli.

Z Suzdalu Alex udał się znów do Moskwy by stamtąd pojechać do Petersburga. Bez niespodzianek się nie obyło ale o tym w następnej relacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Okiem Alexa - rodzinne podróżowanie , Blogger