Dolina Kościeliska, Zakopane

Kolejny dzień w górach to wyjście nad dolinę Kościeliską. Z Zakopanego bez problemu możemy dojechać busem (ok 10min). 

Sama trasa jest dość prosta, a kąt nachylenia nieduży. Także raczej nie powinna nikomu sprawi specjalnych problemów.

Dolina położona jest w Tatrach Zachodnich, w sąsiedztwie Doliny Chochołowskiej i Doliny Małej Łąki. Długość - 9km.

Alex trafił akurat na wycinkę drzew. Widok górskiego zbocza gdzie ścięto praktycznie wszystkie drzewa robi wrażenie.




Pogoda Alexowi dopisała. Widoki piękne!



Śniegu w górach jeszcze mnóstwo. Z racji, że temperatura oscyluje w granicy 30 stopni to wybierając się w wyższe partie trzeba szczególnie uważać, gdyż pod pokrywą śnieżną płynie woda.


Oczywiście przy schroniskach tłumy. Dalej już pustki, bo większości siły już opuszczają. W dalszą drogę udają się tylko nieliczni. Także po przebrnięciu przez pierwsze tabuny ludzi pozostaje już tylko zmaganie się z własną kondycją!











Wycinka była też w pobliżu szlaków, także takie niespodzianki też można napotkać!





Oczywiście tradycja uwieczniania dziwnych pojazdów wciąż trwa. Niewątpliwie o auto przykuwa uwagę.

Dolina Kościeliska przyciąga tłumy turystów, także musimy się liczyć z tym, że w sezonie letnim przypomina nieco Sopocki Monciak.

Tym co mieszkają z dala od gór Alex poleca zajrzeć do sklepów turystycznych, wybór jest nieporównywalny do innych rejonów Polski.

Alex podjął też próba skorzystania z najbardziej popularnego wyciągu w Zakopanem. Skończyła się ona jednak na spacerze i podziwianiu widoków. Stanie w gigantycznej poruszającej się tempem powolnego żółwia kolejce  - tylko dla wyjątkowo wytrwałych, a Alexowi po prostu szkoda marnować pięknego dnia na takie rozrywki ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Okiem Alexa - rodzinne podróżowanie , Blogger