Sztuka życia i przetrwania czyli jak przetrwać na nartach ...

Alex wybrał się jakiś czas temu na DŁUGO wyczekiwany urlop. 

Wybrali się:
Pani zza biurka i Pan zza kierownicy. 

Cel: Austria, dolina Zilletral

Co: Narty .. [?????]
Do celu 13 godzin.



Austria, okolicy doliny Zillertal.

Mieszkańcy: Przyjaźni, pomocni, choć często nie znają angielskiego.

Nocleg: Można oczywiście wybrać coś praktycznie pod samym stokiem, ale Alex zdecydował się na miejsce z dala od głównych zbiorowisk turystów dzięki czemu mógł napawać się pięknym widokiem i stosunkowo niską ceną ;)

Austria, okolicy doliny Zillertal.

Pogoda: Z pogodą jak i w Polsce bywa różnie. W czasie pobytu Alexa pod koniec stycznia temperatury w zależności od miejsca i wysokości wahały się w okolicy +5 do -10.
Dla gwarancji dobrego słońca podobno lepiej wybrać się do Włoch.

Austria, okolicy doliny Zillertal.

Skipass i trasy: Karnet skipass na 6 dni dla osoby dorosłej to koszt 224 euro. Ni to dużo, ni to mało. Zależy w jakiej człowiek walucie dostaje wypłatę ;)
W ramach posiadanego karnetu można korzystać z komunikacji autobusowej i kolejki (Według regulaminu z komunikacji mogą korzystać osoby posiadające ważny karnet będąc w zimowej odzieży sportowej i mając przy obie sprzęt sportowy).

Austria, okolicy doliny Zillertal. *fotografia pochodzi z wyszukiwarki google.pl
     

Nie da się ukryć, że ilość tras i ich przygotowanie robi wrażenie! Trasy o różnym stopniu nachylenia, podzielone ze względu na stopień zaawansowania (dla początkujących - żółte, dla tych utrzymujących się już na nogach dłużej niż 3 min - niebieskie, czerwone dla zaawansowanych i czarne dla wybitnych). Może się zdarzyć, że na stosunkowo prostej niebieskiej trasie natrafimy na fragment o dużym nachyleniu.

Dla miłośników silnych doznań (nie takich jak Alex, narciarz żółw-emeryt) czeka trasa Harakiri, będąca jedną z najtrudniejszych tras zjazdowych w austriackiej części Alp. Już sam rzut oka z wagonika, powoduje przyśpieszenie akcji serca. Średni kąt nachylenia wynosi 78%. Zapewne samo przygotowanie trasy dla narciarzy stanowi już wyzwanie. Podobno przed decyzją o zjeździe Harakirii warto sprawdzić swoje umiejętności na trasie numer 17 (The Devil's Run), która da nam namiastkę tego co czeka nas na 400 metrowym odcinku Harakiri.

Austria, okolicy doliny Zillertal.
.
Jedzenie: W wielu miejscach w okolic tras można usiąść i zjeść coś smacznego. W większości miejsc serwują zupę gulaszową czasem z pieczywem. Jest to koszt ok 4,5-5,5 euro. Stosunkowo drogie jest pieczywo.

Co bardzo ważne w wielu miejscach można płacić tylko gotówką. W większości barów i restauracji karta będzie zupełnie bezużyteczna. Tak samo w wielu marketach. W niektórych sklepach nawet jeśli jest możliwość płacenia kartą, to honorowane są tylko karty cirus bądź maestro. Przed wyjazdem warto również sprawdzić przelicznik walut w swoim banku, bywa bardzo niekorzystny!

Austria, okolicy doliny Zillertal.

Planując przyjazd w weekend należy wziąć pod uwagę, że tutaj sklepy w weekend są otwarte zdecydowanie krócej niż w Polsce. Wiele mniejszych sklepów i aptek w dni powszednie ma przerwę w pracy.Trzeba się liczyć z tym, że między 14.00 a 16.00 prawdopodobnie nie uda się zrobić zakupów.


Austria, okolicy doliny Zillertal.


Zjedzenie pizzy na mieście przed godzina 16.00 również może okazać się nie lada wyzwaniem, bo większość restauracji i barów o tej właśnie godzinie rozpoczyna jej serwowanie.



Trzeba bardzo uważnie pilnować o której godzinie zamykają się poszczególne wyciągi!

Alex najadł się sporo strachu gdy zjechał jednym z wyciągów. Po czym zaczęła się śnieżyca. Alex nie miał pojęcia w którą stronę iść, a czas goni! Zapytał obsługę o drogę, podążył we wskazanym kierunku, jednak z racji na zupełny brak widoczności mocno zwątpił, że dojdzie do następnego wyciągu. Alex miał naprawdę wyjątkowo dużo szczęścia, ktoś z obsługi następnego wyciągu go zauważył i ku ogromnej radości Alexa poczekał!! Alex zjechał razem z obsługą ostatnim wagonikiem do kolejnego wyciągu, gdzie już oczekiwano na Alexa przy ostatnim wagoniku zjeżdżającym tego dnia na dół. Alex miał już czarną wizję spania w górach bądź próby zejścia w dół pieszo, co przy panujących warunkach mogłoby okazać się wyczynem ponad siły. Pierwszy raz w życiu Alex najadł się tyle strachu w górach!


Austria, okolicy doliny Zillertal.

Po przygodzie z drugiego dnia, która zakończyła się zdobyciem również największego siniaka jakiego kiedykolwiek Alex widział w życiu, w wyniku niefortunnego upadku na kijek, Alex pilnował czasu jak nigdy dotąd.


Austria, okolicy doliny Zillertal.

Dla tych wszystkich widoków warto się trochę pomęczyć. Warto też przed wyjazdem zadbać o swoją kondycję!


Austria, okolicy doliny Zillertal.

Narty i co jeszcze:
Alex zdecydował się na zakup używanych nart i butów. Wyszło taniej niż wypożyczenie, a poza tym co swoje to swoje. Do tego kominiarka, kask, gogle (gogle Alexa okazały się za ciemne więc poleca jasno żółte), dobre rękawiczki, spodnie i kurtkę (Alex miał zwykłą kurtkę turystyczną, brakowało tylko kieszonki na skipassa, poza tym były wystarczające). 

Chcąc na miejscu przygotować narty w serwisie (ostrzenie + smarowanie) trzeba się liczyć z kosztem około 25 euro.


Austria, okolicy doliny Zillertal.

Plusy:
+ Ilość tras i ich przygotowanie;
+ Ludzie;
+ Smaczne jedzenie;
+ Ceny paliw zbliżone do naszych;

Minusy:
- Co w euro to w euro więc łatwo się wydaje, a po kieszeni ciągnie!
- Brak możliwości płatności kartą w wielu miejscach.


Austria, okolicy doliny Zillertal.
Ps. Rozmowa drugiego dnia pobytu, mniej więcej w połowie szlaku czerwonego:
Ona: Wiesz czytałam kiedyś taką książkę ...
On: Jaką?
Ona: Sztuka życia i przetrwania.
On: I co??
Ona: Brakowało tam jednego rozdziału, jak przetrwać cały dzień na nartach i wyjść z tego cało..


Szybko okazało się, że zakładając narty na nogi jedno jest strusiem pędziwiatrem, drugie żółwiem emerytem. Alex już wie dlaczego małe dziec tak dobrze jeżdżą na nartach i łyżwach.
Po pierwsze mają bliżej do ziemi ;), a tak serio to mniej analizują możliwe skutki upadku co w przypadku Alexa okazało się sporym problemem. Jego zdolność analizy okazała się zbyt daleko rozwinięta ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Okiem Alexa - rodzinne podróżowanie , Blogger