Pieniny, Palenica

Alex naprawdę nadal z nami podróżuje, ale jeszcze nie dogadujemy się na tyle z nowym aparatem żeby zrobić porządne zdjęcie! Także albo ostry na zdjęciu jest Alex albo widoki...


Pieniny, Palenica

W okresie noworocznym wybraliśmy się w Pieniny. Co prawda najpierw trafiliśmy do Nowego Sącza, a potem nad Morskie Oko i do Zakopanego. W którym to notabene bliscy byliśmy ogłoszenia bankructwa po wizycie w kilku sklepach turystycznych. Jednak co góry to góry i wybór w sklepach jest nieporównywalnie większy w porównaniu z tym co oferują na Pomorzu. Ceny też przystępniejsze niż w nadmorskiej ofercie.


Z racji, że tak zbłądziliśmy w czasie wyjazdu to na połażenie po okolicach Szczawnicy zostały nam zaledwie 2 dni.

W ramach rozgrzewki padło na Palenicę.

Pieniny, Palenica
Palenica, źródło: Wikipedia
Szczyt w Małych Pieninach na wysokości 722 m. n p.m. Ze Szczawnicy na górę można dostać się wyciągiem krzesełkowym. 

Koszt:
Bilet normalny "w górę" - 12zł, "góra-dół" - 17zł.
Bilet ulgowy 9/14zł
Bezpłatnie dzieci do lat 4.

Nie ma minimalnego wieku dziecka z jakim można wjeżdżać, także zapakowaliśmy Małą do nosidełka turystycznego, przypięliśmy sobie na brzuchu i ruszyliśmy do góry. Wszyscy zadowoleni pojechaliśmy podziwiając widoki, by zaraz potem ugrzęznąć w górze sztucznego śniegu/lodu.

Przejście koło armatki to jak spacer w zamieci śnieżnej.

Pieniny, Palenica

Efekt naśnieżania jest następujący.

Pieniny, Palenica
Podłoże wyglądało podobnie, także jakoś powątpiewamy, że jazda na nartach należy w takich warunkach do komfortowych!

Jednak my nie przyjechaliśmy na narty, więc ruszyliśmy najpierw żółtym szlakiem, by chwilę później zboczyć na niebieski.

Ledwo ruszyliśmy to przypomniało nam się jak pisaliśmy w jednym z postów w temacie podróże z dzieckiem, że warto wybierać znane sobie miejsca by uniknąć niespodziewanych trudności.

Wybierając nieznany szlak warto sprawdzić na mapie czy występują duże różnice wysokości co może wskazywać na ostre zejście oraz poszukać w internecie zdjęć i relacji.

Pieniny, Palenica

Zdjęcie nie pokazuje tego, ale zejście było naprawdę strome! Trzeba było gracji baleriny i przyczepności kozicy górskiej by bezpiecznie zejść z Małą na plecach.

Pieniny, Palenica

Na szlakach w Pieninach można zobaczyć takie oto tablice. Im więcej chodzimy po różnych szlakach (nie tylko górskich) to mamy wrażenie, że częściej powinny być "przypominajki" NIE ŚMIEĆ!

Czas potrzebny na wycieczkę: ok. 2,5h

2 komentarze:

  1. Raki na butach chyba niezbędne do takiego schodzenia o.O
    A krzyżowanie szlaku z torem zjazdowym to tez trochę dziwne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był nawet plan zakupu, bo takie niby raki były w Biedronce ;p niestety gdzieś wszystkie wymiotło ;( Także Alex dopisał sobie do listy: jak zrujnować domowy budżet.

      Usuń

Copyright © 2016 Okiem Alexa - rodzinne podróżowanie , Blogger