Dziecko w miejscu publicznym

Dziecko w miejscu publicznym

Dziecko w miejscu publicznym


Odkrywamy ostatnio podróże przez życie codzienne z innej perspektywy. Mama z dwulatką na nogach i niemowlakiem w wózku. I szczerze powiem, że nie do końca podoba mi się to co widzę. 

Do faktu, że ludzie w komunikacji miejskiej unikają wzrokiem kobiet w ciąży by nie ustąpić jej miejsca, już naprawdę przywykłam. Natomiast wsiadającej mamy z wózkiem i dwulatkiem na nogach to już ciężko nie zauważyć.

Wracałyśmy ostatnio ze żłobka do domu autobusem. Dopiero po 3 razie gdy o mały włos, a nastąpiło by bliskie spotkanie z podłogą, ktoś postanowił nam jednak ustąpić miejsce. Wierzcie mi, że wejście i wyjście do autobusu, tramwaju czy pociągu w takim zestawie do najprostszych nie należy, a już stojący na nogach dwulatek w komunikacji miejskiej jest jak pocisk armatni czekający na wystrzał.

Innym razem siedzę z koleżankami w restauracji. Siedzimy, jemy obiad i pijemy herbatę. Nagle podbiega do nas mała dziewczynka. Na oko 3 letnia. Uderza jedną z nas. Niby dla zabawy, ale jednak.
Podchodzi mama i zanosząc się ze śmiechu, mówi: "Nie wolno, tak robić". Mama się śmieje, więc dziewczynka uznaje to za dobrą zabawę.
Znów uderza jedną z nas. Reakcja mamy taka sama.
Potem trzeci raz. Reakcja mamy taka sama.
Dziewczyna zaczyna biegać po całej sali i zaczepiać gości przy różnych stolikach. Mama krzyczy na dziewczynkę i cała scena kończy się płaczem i histerią.

Jeszcze innym razem gdy Martyna miała jakoś 3-4 miesiące wybrałam się z nią do apteki. Z racji, że była spora kolejka, a ona płakała i za nic nie mogłam jej uspokoić postanowiłam skorzystać z pierwszeństwa. W tej aptece kobiety w ciąży i z małymi dziećmi obsługują bez kolejki. Pewna niezadowolona Pani, na oko 40 letnia, raczyła skomentować, że zabrałam ze sobą dziecko tylko po to by wymusić obsługę bez kolejki. Aż cisnęło mi się na usta, żeby jej powiedzieć że ma rację, bo normalnie to zostawiam niemowlaka samego w domu.. darowałam jednak sobie bezsensowną dyskusję by zaoszczędzić czas i nerwy.


DZIECKO W KOMUNIKACJI PUBLICZNEJ

Gdy Martyna była niemowlakiem jeździłyśmy komunikacją miejską bardzo dużo. Teraz z racji położenia żłobka i niemowlaka w domu zdecydowanie rzadziej, ale korzystamy. Dla dziecka przejazd autobusem czy tramwajem może być nie lada atrakcją, a podróż pociągiem całą wyprawą. Zakup biletów, a potem ich skasowanie może być całkiem fajną zabawą. Na koniec można bilety wkleić do notesiku.

DZIECKO W SKLEPIE

Najszybciej byłoby zrobić zakupy samemu.W praktyce jednak zwykłe zakupy spożywcze robimy razem wracając z pracy i żłobka. Pomimo, że takie zakupy zajmują zwykle trochę więcej czasu, to jednak warto.
Dlaczego? Martyna pomaga nam wybierać co kupujemy. Chce kupić marchewkę. To mówię jej o tym, a ona pomaga włożyć marchewkę do woreczka. Wybiera też sobie jaki jogurt chce czy jakie weźmiemy ciastka na deser dla gości. Uczy się również, że zanim weźmiemy coś ze sklepu to musimy za to zapłacić i że nie dostanie wszystkie co jej się spodoba. Nie będę ukrywać, że czasem kończy się to histerią, jak to u dwulatka bywa. Stojąc w kolejce do kasy staramy się też uczyć pomału cierpliwości.

DZIECKO W RESTAURACJI

Jestem zdania, że dzieci należy zabierać do restauracji czy kawiarni. Powinny od najmłodszych lat uczyć się jak zachowywać się w miejscu publicznym. Także w restauracji. Należy jednak pokazywać dzieciom jak się w takich miejscach zachowywać. Historii o tym jak to dziecko skacze po stole, a rodzice zamiast zareagować śmieją się i nagrywają filmik, jest mnóstwo! Takim zachowaniom jestem przeciwna, ale tu wina leży po stronie rodziców.
Fajnie, że jest coraz więcej miejsc, które mają swoje kąciki dla dzieci, a niektóre całe place zabaw. Jeśli mamy możliwość, oczywiście wybieramy miejsca przyjazne dzieciom. Nie oszukujmy się. Nie zawsze jest wybór. Czasem trzeba usiąść i zjeść w najbliższym miejscu albo tam gdzie jest miejsce.

Co robimy by wypad do restauracji nie był koszmarem?

  • Dajemy dziecku wybrać miejsce przy stoliku i co chce zjeść. Jeśli dziecko dostanie na talerzu to na co ma ochotę jest większa szansa, że usiądzie i zje spokojnie.
  • W domu jemy obiad przy stole. Każdy na swoim miejscu. Martyna w krzesełku. Jak zje i się napije wstaje od stołu i biegnie do zabawek. Przy stole w czasie posiłku się nie bawimy. Pewne zachowania wynosimy z domu, dlatego jeśli w domu biegamy z talerzem z zupą po całym mieszkaniu, to nie oczekujmy, że w restauracji będzie zachowywać się inaczej.
  • Nie oczekujemy od dziecka, że będzie siedzieć nieruchomo przy stoliku przez 2h. Jeśli nie ma miejsca do zabawy to zamawiamy, jemy i wychodzimy. 
  • Zabieramy ze sobą książeczkę lub zagadki, tak by szybciej minął czas oczekiwania na posiłek. Nie pozwalamy na bieganie między stolikami. Po pierwsze jest to niebezpieczne, bo obsługa nosi gorące talerze. Po drugie uciążliwe dla pozostałych gości, Nie pozwalamy też na krzyki, wrzaski itp. W kryzysowej sytuacji mamy na podorędziu ulubioną bajkę.
  • Rozumiemy, że każdy ma czasem zły dzień, a czasem zły moment i pomimo wszelkich starań nagła histeria u dziecka może wystąpić. Staramy się ją wówczas jak najszybciej opanować.

KARMIENIE I PRZEWIJANIE W MIEJSCU PUBLICZNYM

Tak jak wobec karmieniu dziecka w miejscu publicznym nie mam nic przeciwko. O ile robi się to taktownie i z głową o tyle przeciw przewijaniu dziecka na stole w restauracji to i owszem. Zdarzyło mi się przewijać dziecko na siedzeniu w samochodzie czy na trawie w parku. Jednak wszystko ma swoje granice.
Ps.Warto zaopatrzyć się w przenośny turystyczny przewijak. Zajmuje niewiele miejsca, a potrafi ułatwić życie.

Nam w nauce zasad zachowania pomagają książki. Polecamy tu serię o Kici Koci. Autorka pokazuje nam bohaterkę w różnych sytuacjach. Na plaży, w przedszkolu, w pociągu, na basenie czy u lekarza. Czytanie takich książek pomaga maluchowi zrozumieć zachowanie w rożnych sytuacjach.

Niezależnie od tego gdzie się wybieramy z dzieckiem to od nas w dużej mierze zależy jak będzie się tam zachowywać. Nasze dzieci to takie małe kalki. Kopiują zachowania, które widzą. Zarówno te dobre jak i te złe. Jestem zdania, że z dzieckiem należy jeździć komunikacją publiczną, chodzić do muzeum, do sklepu i na plac zabaw. Należy jednak wprowadzić pewne zasady. Nie dotyczy to jednak tylko rodziców ale i ich otoczenia. O ile łatwiej będzie mamie z małymi dziećmi jeśli ktoś ustąpi jej miejsca w autobusie czy przepuści w kolejce w sklepie gdy z wózka dobiega płacz. 

Zabieramy nasze dzieci do ludzi. Nabierają w ten sposób ogłady, mam przynajmniej taką nadzieje. Oswajają się z obecnością obcych ludzi i uczą się  jak zachowywać się w nowym miejscu. Przy okazji i my uczymy się wspólnego bycia na obcym gruncie ;) Dzieci to nieodłączona część świata, także my powinniśmy uczyć się obcowania ze światem, a świat z nami. Warto by nie tylko rodzice starali się  by ich dzieci zanadto nie uprzykrzały życia innym ale również by inni nie patrzyli na rodziców z dziećmi jak na największe zło w miejscu publicznym.
Hiszpania, Wybrzeże Costa Del Sol

Hiszpania, Wybrzeże Costa Del Sol

Wybrzeże Costa Del Sol to jeden z bardziej popularnych rejonów Hiszpanii wśród turystów i wcale nas to nie dziwi, bo słońce świeci tu średnio przez 325 dni w roku!  

Hiszpania, Wybrzeże Costa Del Sol

Przygotowaliśmy dla Was zestawienie miejsc, które warto odwiedzić będąc w Andaluzji.



Muzeum Kocham Bałtyk

Muzeum Kocham Bałtyk

Muzeum Kocham Bałtyk

Jadać z Trójmiasta w stronę Władysławowa bądź Półwyspu Helskiego mijamy wieś Swarzewo, w której znajduje się


MUZEUM KOCHAM BAŁTYK


Już w zeszłym roku jadąc na Hel chcieliśmy tutaj zajrzeć. Niestety trafiliśmy na przebudowę ekspozycji. 

Kilka dni temu udało nam się jednak w końcu dotrzeć do muzeum, także spieszymy Wam donieść jak nasze wrażenia.

Muzeum Kocham Bałtyk znajduje się w niedużym dwupoziomowym budynku. Na parterze zaraz przy wejściu znajduje się Sala Morska z niedużą ekspozycja dotyczącą Bałtyku.  Obejrzymy tu kilka zdjęć, morskie organizmy pod mikroskopem i zagramy w nadmorską wersję gry monopol. 

Dalej znajdują się Murale 3D. Są to obrazki namalowane na ścianach w taki sposób, że dają poczucie rzeczywistości. Ponoć to jedyna taka morska wystawa w Polsce! Możemy stanąć oko w oko z otwartą paszczą rekina, pogłaskać fokę czy przywitać się z wynurzającym się z morza morświnem.  Jak dla nas najciekawsza część muzeum. 

Muzeum Kocham Bałtyk

Muzeum Kocham Bałtyk

Muzeum Kocham Bałtyk

Muzeum Kocham Bałtyk

Muzeum Kocham Bałtyk

Muzeum Kocham Bałtyk

Muzeum Kocham Bałtyk

Na piętrze znajduje się wystawa klocków lego, również nawiązująca do morskiego tematu. Jest tutaj dworzec we Władysławowie i Pucku, terminal kontenerowy i mapa Półwyspu Helskiego.

Muzeum Kocham Bałtyk

Muzeum Kocham Bałtyk

Przed muzeum znajduje się plac zabaw.

Muzeum Kocham Bałtyk
Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.kochambaltyk.com.pl

Przed przyjazdem warto zadzwonić i upewnić się, czy muzeum jest otwarte. Dane kontaktowe dostępne są na stronie muzeum. Na ten moment wejście do muzeum jest bezpłatne.

Muzuem Kocham Bałtyk to dobre miejsce na przerwę jeśli wybieracie się na Hel. Natomiast nie polecamy go jako cel wyprawy sam w sobie. Ze względu na to, że jest ono dość małe i zwiedzanie zajmuje około 30min.

Ps. Jeśli będziecie przejeżdżać przez Wejherowo to zajrzyjcie do parku miejskiego im. A. Majkowskiego. Znajduje się tu całkiem spory plac zabaw!!

Kaszubski Park Miniatur

Kaszubski Park Miniatur

Kaszubski Park Miniatur

Odkąd jesteśmy razem zawsze wyjeżdżamy na majówkę. Zawsze jest to kilka dni spędzonych na odkrywaniu nieznanych nam zakątków Polski albo wędrowaniu po górach. Po Bieszczadach, Tatrach czy Pieninach, bo w góry cały czas ciągnie nas najbardziej! 


W tym roku, po raz pierwszy od 9 lat zostaliśmy w domu! Nie oznacza to jednak, że siedzieliśmy na kanapie przed TV. 


Choć staramy się co tydzień niedzielę poświęcić na rodzinną wycieczkę to w naszej okolicy jest jeszcze kilka miejsc, które mamy w planach odwiedzić. 


Jednym z takich miejsc, które od dawna było na naszej liście jest 


 KASZUBSKI PARK MINIATUR


Od Gdańska to zaledwie godzina jazdy (około 50km), także pod tym względem idealne miejsce na jednodniową wycieczkę. 

Jakie atrakcje czekają na nas w  KASZUBSKIM PARKU MINIATUR?


Oczywiście miniatury najsłynniejszych budynków z Kaszub, Polski i świata. Trzeba przyznać, że wykonane są naprawdę bardzo dobrze. Wiernie odzwierciedlają oryginały, choć mamy wątpliwość co do ich skali. Na stronie parku znaleźliśmy informację, że wszystkie są wykonane w skali 1:25. Co do tego faktu nie mamy pewności czy faktycznie tak jest, ponieważ dużą część budynków widzieliśmy w rzeczywistości i wydaje nam się, że skala jest tutaj nieco zaburzona.

Jedno czego nieco nam brakowało przy makietach, a widzieliśmy to w innych parkach, to infrastruktura dookoła makiet. Mamy tu na myśli ławeczki, figurki ludzi i zwierząt, które nadają życia makietom i jeszcze lepiej obrazują skale.

Nam szczególnie podobały się budynki z zachodniej Europy, jak wieża Eiffla, Łuk Triumfalny czy Krzywa wieża.

Jedną uwagę, którą mamy co do makiet, to kwestia zdjęć umieszczonych na ulotce i stronie internetowej. Wszędzie widzimy zdjęcia budowli dotykane przez dzieci. Może to wprowadzić nieco w błąd potencjalnego zwiedzającego czyli nas. Pomiędzy makietami są wyznaczone alejki, po których należy się poruszać. Nie wolno dotykać budowli ani wchodzić na trawnik, o czym informują stosowne tabliczki. 
Gra Poznaj Polskę

Gra Poznaj Polskę

Majówka w zasadzie już się rozpoczęła ale pogoda niestety nie rozpieszcza. Dlatego dziś przedstawiamy Wam idealną grę na deszczowe popołudnia:

GRA

POZNAJ POLSKĘ 

firmy Aleksander


POZNAJ POLSKĘ

W skład gry wchodzą:
  • dwustronna mapa- puzzle
  • plansza
  • karty pytań, strojów i dat
  • tabliczki - herby
  • książeczka z inf. na temat Polski
  • pionki, żetony, kostka i klepsydra

Gra przeznaczona jest dla dzieci w wieku od 5 lat. Jednak ze względu na różnorodność wariantów gry można grać również z nieco młodszymi maluchami.

Gra ma niewątpliwie charakter edukacyjny i stanowi idealny przykład nauki poprzez zabawę, Do gry dołączona jest książeczka z informacjami na temat Polski, w której znajdziemy mnóstwo ciekawostek z historii, geografii czy przyrody.

Pierwszy wariant gry to typowa gra planszowa.  Oprócz planszy wykorzystamy tutaj karty dat, pytań i strojów. Przyda nam się wiedza zawarta w książeczce z informacjami na temat Polski, bowiem będziemy musieli odpowiedzieć na takie pytania jak: Jaki jest największy sztuczny zbiornik w Polsce, jak nazywa się największy wodospad czy jak nazywa się polski taniec ludowy wyróżniający się szybkim tempem i wirowym ruchem par tanecznych.

Gra Poznaj Polskę, Aleksander

Kolejnym elementem gry są duże dwustronne puzzle. Układając je dowiemy się na jakie województwa podzielona jest Polska, jak wyglądają stroje ludowe w poszczególnych rejonach i  co ciekawego znajdziemy w każdym województwie.

HISZPANIA, FUENGIROLA, ZOO (BIOPARC)

HISZPANIA, FUENGIROLA, ZOO (BIOPARC)


FUENGIOLA, ZOO (BIOPARC)


Ostatnim miejscem do którego zajrzeliśmy będąc na wybrzeżu Costa Del Sol było ZOO - Bioparc Fuengirola. 

Sama Fuengirola na nas specjalnego wrażenia nie zrobiła. Potraktowaliśmy ją jako bazę wypadową. Choć niewątpliwie od kilku lat zajmuje ona pierwsze miejsce w rankingach popularności wśród turystów (głównie ze względu na długą plażę). 

FUENGIOLA, plaża

FUENGIOLA, plaża

FUENGIOLA, plaża

FUENGIOLA, plaża

 Fuengirola znana jest przede wszystkim jako kurort turystyczny z bogatą ofertą hoteli, restauracji, barów i dyskotek. Jednym z nielicznych zabytków jest arabski zamek Castillo de Sohail, w którym po remoncie organizowane są koncerty i festiwale.

Fuengirola, Castillo de Sohail

To z czego Fuengirola znana jest najbardziej to ZOO - BIOPARC, który został ogłoszony przez National Geographic najlepszym ogrodem zoologicznym w Hiszpanii!

FUENGIOLA, ZOO (BIOPARC)


FUENGIOLA, ZOO (BIOPARC)

Wejście niestety do najtańszych nie należy, bo bilet dla dorosłych to koszt 18,90 euro, a ulgowy dla dzieci w wieku od 3 do 9 lat - 13,90 euro. Warto zajrzeć na stronę parku przed wizytą i sprawdzić aktualne ceny i promocje. Przed wizytą w parku warto zajrzeć do informacji turystycznej. Znajdziecie tam kupony zniżkowe do wielu miejsc. W czasie naszego pobytu był kupon ze zniżką na 2 euro. Nie dużo, ale przy rodzinnej wycieczce zawsze coś ;)

FUENGIOLA, ZOO (BIOPARC)

Zoo zostało zmodernizowane w 2001 roku i stworzono tu warunki zbliżone do lasu tropikalnego. Nie ma tutaj tradycyjnych klatek, tak często spotykanych jeszcze w polskich ogrodach zoologicznych, są za to duże wybiegi na których pracownicy stworzyli zwierzakom warunki zbliżone do ich naturalnego występowania. Dużo tu egzotycznych roślin, które dają nam poczucie obcowania z autentyczną naturą. 

FUENGIOLA, ZOO (BIOPARC)

BIOPRAC specjalizuje się w rozmnażaniu zagrożonych gatunków, prowadzi badania nad szympansami, a także prowadzi działalność edukacyjną w zakresie wpływu lasu tropikalnego na klimat.

FUENGIOLA, ZOO (BIOPARC)

Nie zabrakło też miejsc, gdzie możemy pospacerować między zwierzakami. Warto też sprawdzić o której godzinie jest wejście do lemurów i na pokaz ptaków. My wybraliśmy się na wejście do lemurów, choć trzeba było odstać swoje w kolejce to warto ;)

FUENGIOLA

FUENGIOLA

Jakie są nasze wrażenia z wizyty w BioParc Fuengirola?
Na pewno warto tu zajrzeć będąc na rodzinnych wakacjach. Dzieciom spodoba się na pewno bliskość natury  i możliwość oglądania dzikich zwierząt w ich naturalnych warunkach z bliska. Niestety cena za wejście jak na polskie zarobki jest dość wygórowana. Mamy jednak świadomość, że utrzymanie wszystkich roślin i zwierzaków musi pochłaniać naprawdę spore sumy.




WIELKA WYMIANA KSIĄŻKOWA

WIELKA WYMIANA KSIĄŻKOWA

PRZECZYTAJ I PODAJ DALEJ 

CZYLI 

WIELKA WYMIANA KSIĄŻKOWA 

 III EDYCJA



Lubię czytać, a półki w domu uginają się pod ciężarem książek. Dlatego gdy zobaczyłam że wystartowała III edycja wymiany szybko przejrzałam książki na regale i postanowiłam dołączyć.

ZASADY
  • Wymiana trwa od 22 kwietnia do 1 maja.
  • Udział może wziąć udział każdy. 
    Jeżeli jesteś blogerem/youtuberem zamieszczasz wpis/film w swoim miejscu w sieci, przedstawiający książki, które chcesz wymienić. We wpisie musisz określić ich stan. Link do swojego tekstu/filmu zamieszczasz w linkowym party, które otwarte są na blogach organizatorki Save the magic moments oraz współprowadzącej Eweliny Mierzwińskiej.
    Jeżeli jesteś czytelnikiem, a zainteresowała Cię u kogoś jakaś książka – napisz w komentarzu u tej osoby, że chcesz się wymienić, podając tytuły jakie masz na wymianę (najlepiej ze zdjęciami).
  • Szczegóły wymiany ustalacie na priv. Książki muszą zostać przekazane osobiście, albo wysłane listem poleconym!