Moskiewskie ZOO :)

ZOO znajduje się niedaleko polskiej ambasady.
Alexowi udało się wejść jakimś sposobem za darmo :D



Niedźwiedź ewidentnie był po tresurze cyrkowej, bo takie rzeczy wyprawiał, że hej!

Tu Alex uprasza o nie ocenianie jakości zdjęcia, a ogrom tego stworzenia!  Dziw, że jeszcze się mieści w tej swojej gablotce!



A tu mamy obiekt z wysypką ;p









Alex nie może powiedzieć, żeby ZOO powaliło go na kolana. Jednak jak na to, ze odwiedził je zimą to było naprawdę OK. Latem można zapewne spędzić tu bardzo sympatyczny dzień.

Dziś w Moskwie kolejne protesty na Placu Czerwonym. Internet mówi, że pierwszy raz od 20 lat uczestniczyło tyle osób. W zależności od tego kto liczył było od 25 do 70 tys ludzi.  Czyli pewnie około 50 tys. Zebrało się też sporo znanych osób, jak Akunin, który przyjechał na tą okazję z Europy nawołując do powtórzenia wyborów. Nawet białe goździki rozdawali, które stały się symbolem demonstracji. Podobne "imprezy" odbyły się też w Kaliningradzie, Jekaterynburgu i Petersburgu i innych miastach.

3 komentarze:

  1. Nasz internet powiedział, że w moskwie zezwolili na demonstrację, demonstranci zebrali się na moście, a potem policja most zamknęła :D Całkiem po rosyjsku :D:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zoo rewelka. Fajnie, że mają to, co mnie najbardziej interesuje - ryby morskie.
    A apropos wyborów, demonstracji itd w rosiji, to całkowicie zgadzam się z Veni - jest to specjalny odłam demokracji - rosyjska :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też najbardziej podobał się dział z rybami, niebawem będę się wybierać do tutejszego oceanarium, więc zdjęcia też się na pewno pojawią ;)
    .. a jeśli chodzi o wybory.. to też się zgadzam, tutejsza "demokracja" (mi pasuje tu określenie demokracja po rosyjsku) przejawia się w każdym aspekcie, każdego dnia może Cię spotkać jakaś miła niespodzianka..

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okiem Alexa - rodzinne podróżowanie , Blogger