Muzeum Politechnicze, Moskwa

Ros. политехнический музей - strona internetowa KLIK.

W wolne przedpołudnie Alex wybrał się do muzeum politechnicznego. 
Z góry powie, że jeśli przyjeżdża się do Moskwy na kilka dni to nie stanowi ono punktu priorytetowego na mapie miejsc wartych odwiedzenia. 
Muzeum znajduje się w pobliżu stacji metra Łubianka.

Główne skrzyżowanie zaraz koło metra.





Muzeum jest dość duże.  Wchodząc człowiek cofa się o kilkanaście lat wstecz. Znajdziemy tu duży zbiór  starych telefonów, telewizorów itp. Miłośnicy starej techniki na pewną nie będą się tu nudzić.





Jakby ktoś miał wątpliwości czy jego telewizor/monitor jest wystarczająco duży, wystarczy porównać z tym poniżej.





Ten dział wyjątkowo przypadł Alexowi do gustu ;)







Aleksander ostatnio doszkolił się nieco z tematyki kosmicznej :) Pierwszy kosmonauta spędził na orbicie tylko 1,5h. Nigdy więcej nie było mu dane polecieć kolejny raz. 

Dla Gagarina loty były sensem życia, jednak nie spędził zbyt wiele czasu za sterem. Władze po odbyciu lotu w kosmos zabroniły mu wykonywać kolejnych lotów. Stał się legendą jeszcze za życia. Uniesienie tego ciężaru przychodziło mu z nie małym trudem. Udało mu się przekonać dowództwo by pozwolono mu wznowić loty. Jurij Gagarin zginał za sterem samolotu. Jest wiele teorii na temat przyczyn tej katastrofy. Jednak jak piszą badacze w ten sposób Jurij zrealizował swoje marzenie.





Alex w drodze na metro spotkałam taki oto pojazd:


Czy jak by podjechała po was taka karetka nie mieli byście obaw by do niej wsiąść? Alex coś czuje, że miał by spore wątpliwości co do słuszności tego pomysłu.

Ten oto samochód natomiast dołącza do kolekcji fajnych aut napotkanych po drodze!


Aleksander od wczoraj ma koleżankę!



6 komentarzy:

  1. Potrzebuję pilnie jednego z tych aparatów telefonicznych uwiecznionych na zdjęciach. Zgrabnego się zatrudni, to mi przerobi na domofon :D
    Poza tym to cóż to za koleżanka Alexa? Zdaje się, że zakwitła :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Telefon znalazł by się nie jeden na domofon, tylko przy tym jak oni tu pilnują trochę powątpiewam, że uda mi się niepostrzeżenie którymś zaopiekować;)
    Koleżanka wiosny się nie może doczekać ;) a poważnie dostałam w prezencie z okazji Nowego Roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiedz im, że ja bardzo potrzebuję nowego domofonu, bo mi się popsuł, a nie ma to przecież jak radziecka myśl technologiczna.
    Koleżanka wygląda kwitnąco :D

    OdpowiedzUsuń
  4. no ba.. nawet niedawno dostała zamówienie na radzieckie lampki choinkowe, jednakże obawiam się, że tutejszy rynek również zalała fala chińskiego badziewia.
    Komplement dla panny bez imienia przekaże rzecz jasna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Panna bez imienia powinna się nazywać Ksenia Aleksjejewna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś w tym jest! Także oficjalnie imię zostało nadane ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okiem Alexa - rodzinne podróżowanie , Blogger