Dolina Chochołowska, Zakopane czyli mieszczuchy wybrały się w góry..

Założenia Alex miał całkiem niezłe. 

Najpierw 7,5 km na rowerze po podłożu różnym ;) Poszło całkiem nieźle. Potem kolejne 3 km pieszo drogą w miarę płaską. Pierwszy etap wędrówki osiągnięty czyli schronisko na polanie Chochołowskiej!

Jest to największe tatrzańskie schronisko położone na wysokości 1148m.n.p.m.
 
Dolina Chochołowska jest największą i najdłuższą doliną w polskich Tatrach. 

Tu wędrówka większości się kończy!

Alex postanowił wdrapać się nieco wyżej. Najpierw 50 min do pierwszego rozejścia. 

Potem 1,25h i powinniśmy być już u szczytu czyli na wysokości 1758 m.n.p.m. - Trzydniowaiński wierch

Założenie jakże piękne! 

W praktyce wyszło trochę inaczej ;)


Zaczęło się super. Gorąco, słońce świeciło. Widoki piękne (to akurat się nie zmieniło).





Powolna zmiana przygotowująca na nadchodzące warunki.


Potem było też tak.. W ferworze skakania pomiędzy spływającą z gór wodą po szlaku trochę Alex z niego zboczył.



I najgorszy odcinek! Zwątpienie czy w ogóle uda nam się wciągnąć na górę. Śnieg i płynąca pod nim rzeka dały w kość! Do tego palące słońce i wycieńczenie spowodowały, że odcinek przeznaczony na 1,5h pokonaliśmy w 3h, ledwie wciągając się na szczyt.


Opłacało się!

  
Upragniony szczyt, chwila odpoczynku i 1,5h w dół.


Po jednej stronie zbocza już lato po drugiej jeszcze zima. Szlak oczywiście przebiegał po stronie zimowej  ;)



Było tez kilka niespodzianek. Jak na przykład szlak zawalony ściętymi drzewami. Ktoś wykazał się też dowcipem ścinając kilka drzew na których widniało wcześniej oznaczenie szlaku, z którego łatwo było zresztą zboczyć, gdyż duża cześć oznaczeń znajdowała się na kamieniach, a te z kolei przykrywała radośnie gruba warstwa śniegu.



To też nie często spotykany widok...


I to w zasadzie już koniec wycieczki, zostało do pokonania tylko 
ok 8 km drogi powrotnej. 

Podsumowanie:
  • Najlepiej dojechać busami, które kursują z Zakopanego.
  • 2/4zł na wejście do Tatrzańskiego Parku.
  • 10zł za wypożyczenie roweru celem przejechania 7,5km.
  • O cenach w schronisku wspominać nie ma co, bo może to wywołać zawał serca u czytających. Nie mniej szarlotka cieszyła się ogromnym wzięciem. 
  • Przemoczone buty! które teraz wydają dość ciekawą paletę zapachową z siebie;) Także pewnie niedługo będzie można zrobić notkę: które środki do obuwia są najlepsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Okiem Alexa - rodzinne podróżowanie , Blogger